Kto powinien zająć się organizacją balu?
Oczywiście wiele zależy od wcześniejszych ustaleń.. Ale nawet w przypadku, kiedy tradycją szkolną jest bal przygotowywany przez wychowawców pod dyktando dyrekcji, warto negocjować korzystne dla uczniów warunki zabawy.. Bo to przecież ich szczególny wieczór! Ich pierwszy bal!
Prześledźmy może każdą z możliwości.
Bal 100dniówkowy przygotowywany przez wychowawców i pozostałych wybranych do tego celów pracowników szkoły – dla uczniów może okazać się wybawieniem od zbędnych obowiązków. Wszak organizacja tej imprezy wcale nie jest łatwą sprawą. Z odpowiednim wyprzedzeniem należy zając termin w miejscu wybranym do zabawy, znaleźć osoby które zadbają o odpowiednią oprawę muzyczną, opracować program artystyczny, menu.. Wydawać się może, że wystarczy jeden wieczór do zrealizowania w/w zadań. Nic bardziej mylnego.
O rezerwacji terminu trzeba myśleć najlepiej już we wrześniu, a więc z około półrocznym wyprzedzeniem. Oczywiście jeżeli bal został zaplanowany w renomowanym miejscu, w którym terminy pozajmowane są na dużo wcześniej, trzeba i do tego się dostosować. Muzyka i menu – 2 rzeczy, na polu których najczęściej toczą się spory. Jeżeli bal organizowany jest przez szkołę, oczywisty staje się fakt, że będą na imprezie obecni wychowawcy, pozostali nauczyciele, dyrekcja, pedagodzy.. A więc osoby, mające z pewnością inne upodobania, niż ich nastoletni podopieczni. Dobór muzyki i menu może więc stać się nie lada wyzwaniem, jeżeli oczywiście strona organizująca uwzględnia propozycje nie tylko własne, ale i w tym wypadku uczniów...
- 1
- 2
- 3
- następna »
Komentarzy: 1
A ja chodzę do szkoły, gdzie tradycja jest pierwszym wyznacznikiem wszystkiego. Szlag mnie czasem na to trafia, ale ogólnie jest OK. Studniówkę będę miała w szkole, młodsza klasa przygotowuje nam salę zgodnie z tradycją. Rodzice zajmują się zebraniem pieniędzy i menu. A my dzielnie przygotowujemy całą resztę. Ja jestem odpowiedzialna za video i podpisanie umowy, kolega za oprawę muzyczną, ktoś za poloneza, a jeszcze ktoś inny za zaproszenia. Każdy zadowolony. Wychowawca o nic się nie martwi, dyrektor też, bo to w końcu NASZA studniówka.;D Oni za rok będą mieli następną.;)